Dzień Edukacji Narodowej.
Wieczór owego zacnego dnia spędziłem w bardzo twórczy sposób. Z uwagi na pogode nie byłem chętny na wyjście nigdzie, więc zająłem się martwą naturą w domu:D Efektem tego był przecudny lot aparatu (canon eos 300) z obiektywem (canon 50mm f1.8) . Upadł z ok 1.5 m na ziemie..
Gdy impuls z moich oczu trafił do mózgu, który tą informacje przetworzył, zamarłem z przerażenia.. dopiero po chwili stwierdziłem, że gdy aparat się otworzył, to film możne się zaświetlić więc warto go zamknąć:D
Po wstępnych oględzinach doszedłem do wniosku, iż aparat jest cały, obiektyw w 2 częściach:( i po godzinie od tego wydarzenia okazało się, że film się nie zaświetlił – jedyna pozytywna informacja która odganiała myśli samobójcze:D
I taka to właśnie edukacja mnie spotkała..
Kilka fotek poglądowych:
Jeszcze dodam, że to mój ulubiony obiektyw i nie dam za wygraną:D ożywię go;) dziś znajduje się w rzeszowskim serwisie.:)




http://www.jaslonet.pl